ciąg dalszy ...

Jeśli ktoś był z tych wierzących w brzozową zdolność do destrukcji skrzydła, ale pytał członków komisji dlaczego nie było  symulacji zdarzenia, dostawał długą odpowiedź (nie było to konieczne do określenia przyczyny wypadku, która leżała długo przed sławną brzozą).  Jeżeli był zaś z tych, co wierzą w bajkę o niezłomnym skrzydle, też dostawał tej samej długości odpowiedź.  Była to zatem pierwsza specjalistyczna i prawdziwa szeroka dyskusja techniczna tego wydarzenia. Mój referat poprzedzał dyskusję panelową, na której trzej członkowie dawnej komisji państwowej min. Millera opowiedzieli, jak dochodzili do tego, co wykryli i co dostali z analizy danych zebranych, wbrew temu co się w określonych kręgach kłamliwie o nich mówi, własnoręcznie pod Smoleńskiem. Pokazali też swój datowany 12-go kwietnia obraz brzozy z wbitymi dużymi kawałkami metalu. Wytłumaczyli zdezorientowanym, że 7-go i 10-go kw. 2010 było dokładnie to samo wyposażenie lotniska, objaśniając wielkość, stopień skomplikowania i kłopoty z instalacją i kalibracją ILS-a. Rejestratorow awaryjnych leżących 10.04.10 w błocie nikt nie dotykał, zanim nie przylecieli z Warszawy po jakichś 6 godzinach polscy śledczy. 

Prof. Binienda nie zgłosił organizatorom chęci udziału w konferencji, nie zarejestrował się i nie przyjechał. Wypada zapytać: Dlaczego? Czyżby nie czuł takiej potrzeby? Czy wystarcza mu widownia w programie TVP Pospieszalskiego? W kuluarach komentowano, że wygląda to tak, jakby unikał specjalistów od lotnictwa. Jeśli tak, to nie rozumiem dlaczego. Wydaje mi się, że połowa osób na sali nosi tytuły profesorskie, trzy czwarte jeśli nie więcej ma doktoraty z dziedziny dość bliskiej technicznie katastrofie lotniczej, w której on sam się nie specjalizuje. Ci eksperci mogliby przecież pomóc mu znacznie ulepszyć jego modele.  Byłem jego nieobecnością bardzo zdziwiony i to zdziwienie wyraziłem. 

 

 

24.2.   “Aerodynamiczne obliczenia ostatnich sekund lotu PLF 101 w porównaniu z danymi zebranymi przez komisje badania wypadków”

Moja powyższa prezentacja na konferencji kazimierzowskiej przedstawia wyniki programu, który omówiłem w poprzednim rozdziale bloga. 

 ____________________________________________________________________________________

Zredukowana metoda symulacji (3 DOF + 3 DOF z zapisów rejestratorów PLF 101) pozwala wyznaczyc trajektorię za brzoząpo urwaniu 1/3 lewego skrzydła na brzozie.

Daje bardzo dobrą zgodność z zeznaniami świadkówdanymi powypadkowymi i z zapisami CVR oraz parametrycznymiodtwarzając:

0.  Czas trwania lotu od brzozy dopoczątku destrukcji kadłuba (4.7s)

1. Trajektorię na mapiew tym:
3.   Z dokł. +-1.8m w poziomie i 6.5m w pioniepodejrzewany przez zespół sejmowy Macierewicza o niezgodność z rekonstrukcjami MAK i KBWL/Millera punkt TAWS #38jak też ostatni zapis w pamięci stałej FMS-a (+-7.2mw poziomie i 3mw pioniew obu przypadkach odchylenie jest dużo mniejszeniż dokładność tego zapisu deklarowana przez producenta, Universal Avionics Corp., 0.1 nm i mniejsza niz bardziej realistyczne odchylenie standardowe 10 m w poziomie, 15m w pionie)
4. Kąt pochylenia śladów cięcia drzew na całej długości drogi
5. Dobrą zgodność z końcowym kątem w miejscu destrukcji -150o komisji Millera, a niezgodność z analizą komitetu MAK (-200o do -210o)
6. Kąt dewiacji z orginalnego kursu 259o w trzech zmierzonych empirycznie punktach trajektoriikońcowy kurs żyromagnetyczny wynosił 240o+-1o
7. Wysokościna których PLF 101 zderzał się z obiektamigłównie drzewamilecąc kikutem lewego skrzydła zaledwie 5-10m nad terenem na przestrzeni setek metrówDokładność dokumentacji  i modelu pozwalają w wielu przypadkach na bezsporne rozsądzenie czy TU-154M zaczepił o dane drzewo skrzydłem czy statecznikiem poziomym
 
Całkowita droga PLF 101 do miejsca upadku w pochylonym terenie wynosi 320-350 m w zależnosci od konkretnej części składowej samolotuNieprzypadkowo, jest to udokumentowana odległość brzozy od pobojowiskaSamolot rozpoczął więc beczkę +-15m od brzozy na działce Bodina, a więc najprawdopodobniej dokładnie na niejna wysokości około 6.5mz prędkością pionową 6.1-6.3m/s.